MENU

Bonson - Papier, kamień, nożyce (Tekst)

czasem wychodzę na dach , gdy śpicie
i próbuje zrobić ten ostatni krok
gram w kamień, papier, nożyce
i chyba mam pechowy dzień, miesiąc, ostatni rok



TOP 1 Polska


Papier, kamień, nożyce (Tekst) - Bonson

czasem wychodzę na dach , gdy śpicie
i próbuje zrobić ten ostatni krok
gram w kamień, papier, nożyce
i chyba mam pechowy dzień, miesiąc, ostatni rok

ktoś chciał mi wciąć się w rozmowę ze mną samym
na trzeźwo, słaby
wiec no, stary!
bez obawy
znów nie odbieram telefonów
sms-y pisze, nie wiem komu
leczę stresy splifem, tak mi ściechę dołóż
oni i tak pójdą ze mną do grobu




nie chce być Lil Peep-em, Mac Milerem
choć też se gram z zżyciem
i wiem ze zmienisz zdanie o mnie widząc w necie zdjęcie jak wiszę

wszystko jest dla mnie takie jak wszystko
i mam nadzieje ze z życiem sobie tańczę jak z dziwką
sorry, skarbie, tak wyszło
wszystko inne niewarte jest by nawet na nie kichnąć
policz skarbie, na trzy skok

dziękuje za moich przyjaciół
i szczerze współczuje im za mnie
zawsze kiedy robię głupsze rzeczy niż Adam Sandler



sam się czasami widzę z podciętym gardłem
w wannie, bo szkoda zniszczyć en parkiet
na którym tańczę
a wciąż nie znam kroków
wiec na chuj mi klaszczesz
niszczę sie publicznie specjalnie dla ciebie
bo tak lubisz patrzeć
mam cię, płacisz , więc baw się
ale boje sie ze mnie uratujesz, wiec już nie pytaj, jaki jest adres

wszystko jest dla mnie takie jak wszystko
i mam nadzieje ze z życiem sobie tańczę jak z dziwką
sorry, skarbie, tak wyszło
wszystko inne niewarte jest by nawet na nie kichnąć



policz skarbie, na trzy skok